Tymczasem Karolcia zdołała już na szczęście podnieść koralik. Trzymała go teraz w zaciśniętej ręce i nie wiedziała, co z nim zrobić, aby go nie zgubić. Gdy ujrzała mamę kupującą guziki do jej sukienki, podbiegła do niej i szybko wsunęła koralik do kieszeni jej płaszcza. Teraz była pewna, że koraliczek jest zupełnie bezpieczny.

Dzieci ułożyły plan – muszą jakoś wrócić do domu i tam poproszą koralik o odzyskanie cielesności. Teraz pozostało tylko wymyślić, jak się tam dostaną. O tej porze wszystkie autobusy były bardzo przepełnione, ludzie wracali na obiad do domu, mogliby ich zgnieść, ale nie było innego wyjścia.

Nim opuścili dom towarowy, poszli pożegnać się z Babą Jagą i z czarnym kotem. Dostali na drogę kilka magicznych pierników, które w prawdziwym świecie także utrzymują swoje działanie. Gospodyni wiedziała, że gdy odejdą, ona znów stanie się drewniana, ale nie było jej smutno. Poprosiła, aby jeszcze kiedyś ją odwiedzili, a potem wróciła do pierwotnej postaci:

W DOMU DZIEJĄ SIĘ DZIWNE RZECZY

Dostanie się do domu w zatłoczonym autobusie, gdy jest się niewidzialnym, wcale nie jest łatwe. Na szczęście dzieci dotarły na miejsce całe i zdrowe. Udało im się dostać do mieszkania Karolci, choć ciotka Agata dłuższą chwilę mruczała gniewnie na głupie dowcipy chuliganów, którzy dzwonią i uciekają.

Najgorsze było to, że mama dziewczynki jeszcze nie wróciła do domu, a wraz z nią niebieski koralik. Dzieci zaczęły się bać - Bo co by było, gdyby tak na przykład, wyjmując z kieszeni chusteczkę albo rękawiczki, mama wyrzuciła niechcący koralik. Strach pomyśleć —wtedy musieliby już do końca życia zostać niewidzialni.

Piotr postanowił zobaczyć, co się dzieje u niego w domu, czy mama nie wezwała jeszcze policji na poszukiwanie zaginionego synka, a Karolcia miała czekać na mamę. Oboje byli bardzo głodni. Aby udobruchać marudzącą ciotkę Agatę, dziewczynka podłożyła jej kawałek serduszka w czekoladzie z karteczką, namawiając do zjedzenia smakołyku. Jak na złość ciotka krzątała się przy kuchence gazowej, aż w końcu zobaczyła paczuszkę i z ciekawością spróbował pierniczka. Chwilę później od razu poweselała. Pomrukując z zadowolenia, zjadła pierniczek do końca i stwierdziła, że Karolcia to złote dziecko!.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 - 


  Dowiedz się więcej
1  Motyw przyjaźni w „Karolci”
2  Motyw przemiany w „Karolci”
3  Karolcia - streszczenie w pigułce



Komentarze
artykuł / utwór: Karolcia - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: