Karolcia - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
KAMIENNE LWY!

Kiedy już ochłonęli po przygodzie z autem, Piotr zauważył strzałki prowadzące do gmachu. Wejście było z drugiej strony. Musieli zawrócić. W tym chaosie zupełnie zapomnieli o tym, że są ciągle jeszcze niewidzialni. Biegnąc, narażali się na szturchnięcia i potrącenia przez przechodniów. Wreszcie stanęli przed głównym wejściem. Przy żelaznej, ogromnej bramie czuwały dwa zupełnie nieduże kamienne lwy, a w głębi widać było marmurowe schody i drzewka w drewnianych kubłach. Właśnie w tej chwili, gdy zdyszani jeszcze od pośpiechu mieli zamiar nacisnąć wielką, wykutą w kształcie liścia żelazną klamkę, wąsaty strażnik przekręcił w zamku ze zgrzytem ogromny klucz - brama została zamknięta.

Karolcia załamała z rozpaczą ręce. Postanowili wybrać inną drogę. Piotr, nie dając za wygraną, próbował teraz wspiąć się po śliskich, gładkich prętach żelaznego ogrodzenia. Wcześniej chciał się przecisnąć miedzy prętami. Oba sposoby nie poskutkowały. Jego towarzyszka zaczęła szlochać. Była już nie tylko zmartwiona, ale i zmęczona tym wszystkim. Oparła się o jednego z kamiennych lwów czuwających przy bramie i ocierała łzy spływające po jej niewidzialnej twarzyczce.

Nagle dziewczynka poczuła na ręce dotknięcie czegoś ciepłego, trochę szorstkiego i wilgotnego. Odsłoniła zapłakane oczy i ze zdumieniem zobaczyła, że to kamienny lew. Okazało się, że łzy Karolci ożywiły rzeźby. Jeden lew merdał uprzejmie ogonem, a drugi przeciągał się z przyjemnością i mruczał.

Okazało się, że lwy były zaczarowane i chętne do pomocy. Dzieci wsiadły im na grzbiety i wszyscy pojechali do Prezydenta. Dzieci dosiadły lwy i razem pobiegli szeroką, wysypaną żwirem aleją do marmurowych schodów, po których wchodziło się do Ratusza.

Gdy dostali się przed kryształowe drzwi, jeden z lwów dotknął ich łapą i zaraz same otworzyły się szeroko, z lekkim tylko skrzypnięciem. Na korytarzu minął ich woźny z tacą z herbatą, więc zwierzęta zastygły niczym z kamienia na czerwonym dywanie, pod jakąś palmą. Tymczasem woźny zatrzymał się i popatrzył przez chwilę na przycupnięte, kamienne zwierzęta. Tak się zdziwił ich widokiem, że postawił tacę na okrągłym stole i wolną ręką podrapał się po łysinie. Zaczął głośno rozważać dziwną sytuację.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 - 


  Dowiedz się więcej
1  Karolcia - plan wydarzeń
2  Czas i miejsce akcji „Karolci”
3  Karolcia - charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Karolcia - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: