Karolcia - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
To dopiero była zabawa! Jeździło się na karuzeli i na kołobiegu! Huśtawki fruwały w górę, zdawało się, że sięgną nieba! Na zjeżdżalni był ruch bez przerwy, ale bez awantur! O, co to, to nie! Nic takiego się nie zdarzyło. Wszyscy stali porządnie w kolejce! Karolcia stała za Agatą, za nią Dorota, za Dorotą Leszek, za Leszkiem sam pan Prezydent Miasta! Tak jest! Tak jest, moi złoci! Sam pan Prezydent Miasta! Nie chciał opuścić żadnej kolejki! Tak mu się
to podobało. A na karuzeli ile się wyjeździł! Ze względu na to, że był honorowym gościem, jeździł nawet trochę częściej niż wszyscy. Ale należało mu się to! Tak wszyscy w ogrodzie uchwalili.

Lwy też we wszystkim brały udział. Ale najbardziej podobała im się karuzela, postanowili już z niej nie schodzić. Wszyscy mówili, że teraz to się dopiero wyjeżdżą „za wszystkie czasy!”. Choć Prezydent miał ochotę zostać kamiennym Prezydentem w tym ogrodzie, musiał wrócić do swoich obowiązków. Karolcia, Piotr i wszystkie dzieci, razem z lwami, odprowadziły go do auta, jeszcze raz podziękowały i pozdrowiły. Gdy już miał nacisnąć starter, wyskoczył ze swego czerwonego auta i stwierdził, że ono także powinno zostać w ogrodzie:
Chcę, żeby jeździły nim dzieci i żeby się wesoło przy tym bawiły. To mówiąc ujął pod pachy pewnego małego chłopaczka, który mieszkał w sąsiednich blokach, i posadził go przy kierownicy, a obok usadowił Janie.


Prezydent pragnął, aby niektóre zostały trochę niezwykłe i t r o c h ę zaczarowane. Ukłonił się elegancko kapeluszem, a dzieci pobiegły wszystkie za czerwonym samochodem, który stał się naraz zupełnie mały. Tylko Karolcia i Piotr zostali przed bramą. Bohaterowie pożegnali się serdecznie i podziękowali za pomoc.

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

Zapatrzeni w znikający w oddali autobus bohaterowie doszli do wniosku, że nadszedł czas na obiad. Mama Piotra, która stała obok nich, kazała im biec szybko na posiłek. W popołudniowej gazecie wydrukowano informację o ponownym otwarciu ogrodu na Kwiatowej. Pisano także o odwiedzinach Prezydenta Miasta, o lwach na ulicach miasta, o dziwnym zachowaniu słoni i fok w Zoo oraz nieznanym gatunku umieszczonym w klatce.
Karolcia i Piotr byli bladzi i zmęczeni, nie wiedzieli, co mają o tym wszystkim myśleć. Chłopiec powiedział po cichu: — Już sam nie wiem, jak to było naprawdę....

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka pozostałych bohaterów „Karolci”
2  Problematyka „Karolci”
3  Motyw przyjaźni w „Karolci”



Komentarze
artykuł / utwór: Karolcia - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: