Karolcia - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Na podwórzu było pełno dzieci. Dorota i Agasia bawiły się w klasy, gdy ujrzały bohaterkę, ukłoniły się grzecznie i powiedziały — Dzień dobry!. Karolcia odpowiedziała i przystanęła nieopodal, zastanawiając się, co robić dalej. Gdy jednak ujrzała, jak jej przyjaciółka oszukuje w zabawie, nie wytrzymała i palnęła:
— Nie daj się oszukiwać, Agasiu! — krzyknęła. — Dorota Wcale nie trafiła do nieba! Sama widziałam!

Krótka wymiana zdań zakończyła się pokazem skoków wykłócającej się kobiety, wokół której zaczęli zbierać się gapie. Widok nieznajomej z uniesioną spódnicą i skaczącej na jednej nodze wzbudził niemałe zainteresowanie.

Gdy Karolcia usłyszała głos mamy, wołającej ją z okna, niewiele myśląc odkrzyknęła, że już wraca. Słowa te wywołały ogromne zdenerwowanie mamy: — Proszę pani! Przecież pani słyszy, że wołam moją córeczkę. Zrozpaczona Karolcia rozpłakała się rzewnie. Łzy spływały jej po policzkach i szlochała głośno. W dodatku była bardzo głodna. Nie zjadła przecież owsianki. W końcu postanowiła ukryć się przed mamą w sąsiedniej sieni i poczekać na ciotkę Agatę.

Gdy w końcu ta wróciła z zakupów, Karolcia podeszła do niej z nadzieją na rozpoznanie. Oczywiście myliła się. Nie myśląc wiele, dziewczynka ukryta w ciele dorosłej kobiety dała potężnego susa do mieszkania w chwili, gdy tylko krewna otworzyła drzwi. Nie bacząc na krzyki przerażonej tym wtargnięciem Agaty, pobiegła w stronę łazienki. To pod jej drzwiami stała wtedy, kiedy dokonała się ta przemiana - tu na pewno musiał upaść błękitny koralik.

Dziewczynka zaczęła nerwowo szukać paciorka, podczas gdy Agata zadawała pytania o to, dlaczego wtargnęła do jej mieszkania. W końcu bohaterka znalazła koralik i szepnęła życzenie. W tej samej chwili na podłodze w przedpokoju siedziała mała Karolcia, głodna jak wilk i przekonana, że nie chce już nigdy być dorosła.

Gdy ciotka przygotowywała jej jedzenie, ukryła się w łazience i przeprosiła koralik za swoją lekkomyślność. Postanowiła, że teraz musi go solidniej ukryć, po czym wytarła go starannie i zawinęła w chusteczkę do nosa.

Przed zaśnięciem dziewczynka obiecała sobie, że od tej pory będzie ostrożniej wypowiadała swoje życzenia. Nie wiedziała przecież, co może z nich wyniknąć. Postanowiła także, że nawlecze koralik na bardzo mocną nitkę (jedwabną i różową, wydobytą z koszyczka z przyborami do szycia mamy), dzięki czemu zawiesi go sobie na szyi. Gdy tak rozmyślała, pojawiła się niespodziewanie ciotka Agata. Zaskoczona widokiem niebieskiego paciorka wzięła go w palce i zaczęła oglądać pod światło. Powtarzała, że odpowiedź na pytanie, czy jest to koralik czy guziczek ułatwiły by jej z pewnością okulary. Nagle na jej nosie pojawiły się szkła. Podobnie stało się z wypowiedzianym pragnieniem zjedzenia ciastka z kremem. Nagle wokoło — na stoliku, na krześle, na półce z książkami, a nawet na oknie pojawiły się tace pełne ciastek z kremem. Co gorsza, przybywało ich coraz więcej.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 - 


  Dowiedz się więcej
1  Motyw podróży w „Karolci”
2  Problematyka „Karolci”
3  Karolcia - charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Karolcia - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: