Karolcia - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Na podwórzu okazało się, że deszcz przestał nareszcie padać i tylko gdzieniegdzie pozostały spore kałuże. Dzieci postanowił wykorzystać okazję i wokół największej zebrali się Agasia i dwoje jej młodszych kolegów i zaczęli budować tamę. Nagle z sąsiedniego bloku wypadł Waldek, podbiegł do kałuży i zaczął ochlapywać dzieciarnię. Piotr i Karolcia spojrzeli na siebie — była to nareszcie prawdziwa okazja, żeby dać porządną nauczkę chuliganowi, który teraz wpychał do kałuży po kolei swoje młodsze ofiary:
Pobiegli więc szybko w stronę Waldka. Bardzo to śmiesznie wyglądało, kiedy duży Waldek klapnął naraz w sam środek błota jak żaba! To Piotr, niewidzialny Piotr popchnął go z całej siły. — Kto mnie pchnął?! — ryknął rozzłoszczony Waldek. I obejrzał się — ale nikogo za sobą nie zobaczył. Ale za chwilę znów rymsnął w błoto — to niewidzialna Karolcia chwyciła go za nogę, tak że stracił równowagę. A wszyscy naokoło stali i aż się trzymali za boki ze śmiechu. I nikt tego Waldka nie żałował, tylko wszyscy mówili, że dobrze mu tak za to, że taki dla wszystkich jest niedobry!


Kolejnym pomysłem Karolci i Piotra była pomoc miłej pani Kozłowskiej z drugiego bloku – chłopiec pomógł jej dźwigać ciężki kosz ze sprawunkami. Nie zdając sobie sprawy z pomocy niewidzialnego dziecka, kobieta cieszyła się, że oto odzyskała siły, zapewne po regularnie pitych ziółkach. Podczas gdy Piotr pomagał sąsiadce, Karolcia pędziła rozpędzona na hulajnodze, wprawiając w przerażenie pozostających na podwórku gapiów.

Po jakimś czasie niewidzialne dzieci postanowiły udać się do wielkiego domu towarowego, tam dopiero było miejsce do zabawy. Wcześniej napisały listy do ciotki Agaty i mamy Piotra, w których informowali o zabawie z tym drugim u niego w domu.

Dostarczając list do mieszkania chłopca, przydarzyła im się zabawna przygoda – przez nieuwagę zostali zamknięci w środku. Karolcia nie zraziła się drobnym niepowodzeniem – od czego miała niebieski korali. Bohaterowie poprosili o moc latania. Natychmiast okno otworzyło się i przyjaciele wyfrunęli przez nie. Unosili się teraz lekko nad ulicą, trzymając się za ręce.

Z góry mogli przyjrzeć się pajęczynie, złożonej z przewodów elektrycznych linii tramwajowych i trolejbusowych, mogli zaglądać do okien wszystkich domów. Postanowili wykorzystać to i zareagować, gdy frunąc obok wysokiej kamienicy zobaczyli, jak z mieszkania na trzecim piętrze jakiś malec wyglądał przez okno i tak się wychylał, że naprawdę mógł wypaść. Zdenerwowana Karolcia nie zawahała się, aby dać chłopcu nauczkę. Razem z Piotrem zatrzymała się przy tym oknie i wpłynęła do mieszkania. Wspólnymi siłami ściągnęli malca z okna, a Piotr powiedział możliwie grubym głosem, że nie wolno wchodzić na parapet, w przeciwnym razie malec dostanie „w skórę”.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 - 


  Dowiedz się więcej
1  Karolcia - streszczenie w pigułce
2  Czas i miejsce akcji „Karolci”
3  Maria Krüger - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: Karolcia - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: